Mój Brat
Mój Brat Karol. Był i go nie ma. Nie potrafię w to uwierzyć. Ale miałam wielkie szczęście, bo miałam go 30 lat. Widziałam jak się urodził, pamietam jak uczył się mówić i chodzić. Patrzyłam jak dorasta i zawsze marzyłam aby zobaczyć jaki będzie jako dorosły człowiek. Widziałam. Kiedyś, kiedy był jeszcze chłopcem powiedział, że jak on bedzie dorosły, to ja będę "stara baba". Wszystko wskazuje na to, że jestem już tą starą babą:). Nie oczekiwałam, że on odejdzie jako pierwszy. Ale prawdą też jest, że miał możliwość przeżycia wszystkiego - była szkoła, studia, praca, rodzina. Dał nam te 30 lat. Nie raz bawiliśmy się razem i cieszyliśmy głupotami. A on był zawsze taki pogodny. I jako dziecko i jako dorosły człowiek. Będzie mi go strasznie brakowało. Odejście kogos bliskiego zawsze boli. A jeszcze bardziej, gdy się wie, że ten ktoś cierpiał. Mam nadzieję, że teraz jest mu już dobrze. My zaś go mamy w jego córeczce.